9 cze 2012

zbyt wiele słów, zbyt mało czynów.


Ona blondynka o niebieskich oczach i szczupłej figurze. Mająca kompleksy,
zawsze tryska energią, zawsze na jej twarzy uśmiech. Ma sto pomysłów na
minute. Uwielbia swoje życie, cieszy sie każdym dniem spędzonym z
przyjaciółkami. Poznała go. Przystojnego bruneta z zabójczymi zielonymi
oczkami i przepięknym uśmiechem. Typ babiarza, ciągle z inną dziewczyną na
grubych melanżach. Spotykali się. To zawsze on wychodził z inicjatywą. Ale
ona zawsze się zgadzała, nawet jak rozum mówił nie, serce mówiło podwójne
tak. Pewnego dnia powiedział jej, że chyba sie zakochał, że nigdy nie czuł
takiego uczucia. Na początku mu nie wierzyła, myślała że takie bajki wciskał
każdej. Bo jak taki chłopak jak on mógł spojrzeć na taką dziewczyne?
Przecież on miał 21 lat, a ona zaledwie 16.Po kilku dniach jego próźb aby
dała im szanse zgodzia się z Nim być. Cholernie się bała. Bała się że się nią
pobawi i zostawi. Bała sie zaangażować. Są ze sobą zaledwie 2 miesiące,
znają sie pół roku, a on daje jej tyle szczęścia. W jego ramionach czuje sie
bezpiecznie, idąc z Nim za rękę jest taka dumna. Jego kumple uśmiechają
sie gdy widzą ich razem. Tak bardzo się o Nią martwi, tak bardzo jest o Nią
zazdrosny. Nawet w pracy znajdzie chwile by do niej napisać słodkiego smsa.
A ona, ona jest wniebowzięta, że spróbowała. Nawet jeśli to miałoby się
skończyć już, teraz, nigdy by nie żałowała. Bo to On pokazał jej jak szeroko
można sie uśmiechać. <3

http://ask.fm/DaGucha Pytajcie ; )







Brak komentarzy: