15 lut 2013

Być bliżej , być bardziej.


Uciekałam, kiedy tylko sprawy zaczynały się komplikować, ponieważ żyłam w przeświadczeniu, że wszystko i tak skończy się tragicznie. Jedyna forma kontroli, jaką stosowałam, to decyzja, by odejść, zanim ktoś odejdzie ode mnie.





pamiętaj, nie daj się nikomu ograniczać, złotko. nie warto.

3 lut 2013

nie obiecuj za wiele.

Stali w ciszy na jednej z dróg.Wiatr oplótł jej ciało, zmuszając do tego, aby zadrżało. Chłopak spojrzał na nią spod swoich długich rzęs. Zauważył,że zimno maluje jej rumieńce na przeźroczystej prawie twarzy. Uniósł wolno głowę i na widok jej zaszklonych oczu wstyd ścisnął mu serce. Nic nie zrobił. Stał tylko i patrzył z ciarkami na plecach, jak kobieta jego życia wylewa łzy, których i tak nie jest w stanie już zliczyć. W końcu spojrzała na niego. Zaśmiej się. Powiedziała tak cicho, że w sumie wyczytał to z ruchu jej warg. Zaśmiej się.Powtórzyła głośniej. Niech echo naszych śmiechów roznosi się po pustej okolicy. Poudawajmy chociaż, że nic nie umarło, że wciąż jeszcze istniejemy. Zaczęła krzyczeć. Jestem! Ja wciąż tu jestem! Mam uczucia, mam  serce i jestem! Dla Ciebie. Dokończyła już szeptem. Proszę, Ty też naucz się być. Kiedy odchodziła nie próbował jej nawet zatrzymać. Zostawiła obok niego obumarłą cząstkę siebie. Wiatr wyszeptał pożegnanie.





"Jak pięknie było kiedyś. Nie mieści mi się w głowie."